Projekt Hołownia
Szymon Hołownia w ujęciu wyborów prezydenckich to nie człowiek z krwi i kości. To jedynie projekt marketingu politycznego. To kolejna po Petru i Biedroniu próba szukania wolnego miejsca pomiędzy potężnymi partiami politycznymi dla rzekomego „kandydata obywatelskiego”.
Kiedy zapoznałem się z wystąpieniem, w którym Hołownia ogłaszał swoją gotowość startu w wyborach prezydenckich, uderzyły mnie podobieństwa pomiędzy nim a Robertem Biedroniem. Biedroń to twórca nieudanej akcji Wiosna, ale jednocześnie twórca udanego osobistego transferu do Parlamentu Europejskiego. Wiosna zostanie rychło wchłonięta przez SLD, a Biedroń nawet nie będzie kandydatem lewicy w wyborach prezydenckich (co wcześniej szumnie zapowiadano). Kariera Biedronia wyhamowała z wielu względów, ale jedną z przyczyn były cechy osobiste przywódcy partii: tanie, teatralne „szołmeństwo”,
