JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE ||
17 września 1939 r. Armia Czerwona odzyskała ziemie, które wcześniej Polska zabrała Rosji w rezultacie agresji zbrojnej. Taką wersję historii przedstawił na wizji Władimir Sołowjow, gwiazdor kremlowskiej telewizji. Najbardziej znany rosyjski publicysta w swojej interpretacji przeszłości nie jest odosobniony.
Wyemitowany 23 grudnia program „Wieczór z Władimirem Sołowjowem” miał być odpowiedzią na pytanie o tożsamość państwa i narodu rosyjskiego. Jeden z gości, liberalny politolog Igor Mintusow, ośmielił się wypowiedzieć tezę niezwykle kontrowersyjną z punktu widzenia kremlowskiej propagandy tezę. A mianowicie: że Rosja bywa państwem agresywnym. Znany z sympatii zarówno do Putina, jak i do ZSRS Władimir Sołowjow zareagował: „Przecież my nigdy na nikogo nie napadaliśmy. Karol XII (król Szwecji, który walczył z Rosją za czasów Piotra Wielkiego – red.) przyszedł do nas, nie my do niego. Napoleon przyszedł do nas,